Kategorie: Wszystkie | etnografia | miasta | przyroda | region | schemat i indeks tras | trasy
RSS
piątek, 26 października 2007
REZERWATY PRZYRODY

    Rzuca się w oczy olbrzymia dysproporcja pomiędzy rozległym obszarem Puszczy a areałem terenów chronionych. Utworzono do tej pory tylko pięć rezerwatów przyrody (opisy przy szlakach 1,2,7), planuje się dalsze. W przyszłości cała Puszcza Biała znajdzie się w granicach Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego (decyzja o rozszerzeniu Parku jest odwlekana od wielu lat). Nadleśnictwa na ogół niechętnie patrzą na projekty ekologów i łatwo nie rezygnują ze swoich zasobów. Autor doznał niemal zawału, gdy dowiedział się w nadleśnictwie Pułtusk, że starodrzewia to przede wszystkim... rezerwy surowca dla przemysłu, nie zaś piękne zbiorowiska przyrodnicze. Morał nasuwa się sam. Sama ochrona zwierząt nie wystarczy, jeśli nie będzie chronione środowisko, w którym żyją!

BARTNIA. Rezerwat leśny o pow. 14, 6 ha w uroczysku Popławy, szlak 1. Chroni starodrzew sosnowy  (przed kilkunastu laty kolonia lęgowa czapli siwej). Dominuje bór świeży z sosną w wieku 110-170 lat. W niewielkiej części rezerwat obejmuje młodnik. Teren jest wydmowy, falisty. Bogate runo tworzą: konwalia majowa, kostrzewa owcza, pszeniec zwyczajny, borówka brusznica, kokoryczka wonna, wrzos oraz gorysz pagórkowy, jastrzębiec kosmaczek, trzcinnik leśny, poziomka, goździk kartuzek, malina, kosmatka owłosiona, rozchodnik, gruszyczka jednostronna, rzadko sasanka otwarta. Rosną tu kobierce mchów: gajnika lśniącego, widłozębu falistolistnego, modraczka, rokietu. W lesie gnieżdżą się dzięcioły czarne, kowaliki, turkawki, sikory, a w największych ustroniach płochliwy bocian czarny.

   Warto odbyć krótką wycieczkę skrajem rezerwatu ku wschodowi i odnaleźć stare sosny bartne. Czy czaple wrócą do utworzonego dla nich rezerwatu? Kolonia lęgowa zmniejszyła rozmiary po dokonaniu zrębów zupełnych w najbliższym sąsiedztwie tuż przed utworzeniem rezerwatu; obecnie czaple rezydują w olszynach blisko Narwi pod wsią Pawłówek.

WIELGOLAS. Rezerwat leśny utworzono  w 1981 roku na powierzchni 6,73 ha (szlak 2), w celu ochrony jednego z najbogatszych zakątków puszczy – lasu mieszanego świeżego i boru świeżego o cechach zbliżonych do naturalnych (wprowadzona sztucznie sosna nie odnawia się, więc w przyszłości zobaczymy tu liściasty grąd dębowo- grabowy). Górne piętro tworzą sosny w wieku ok. 120-180 lat, dolne – grab z domieszką dęby, brzozy sosny. W podszyciu towarzyszą im lipa, leszczyna, jarzębina, jałowiec. Obfite runo składa się z: borówki czernicy, zawilca, szczawiku zajęczego, kostrzewy owczej, konwalijki dwulistnej, pszeńca, konwalii, fiołków, poziomki, majownika dwulistnego, tomki wonnej, turzycy palczastej, perłówki zwisłej, mchów (merzyk, płonnik, rokiet, widłoząb), gwiazdnicy wielkokwiatowej. Awifaunę reprezentują: kowalik, puszczyk, pójdźka, pełzacz, mysikrólik, sikory, dzięcioły.

POPŁAWY. Rezerwat leśny utworzono w 1977 roku na pow. 6, 28 ha na skraju dzielnicy Pułtuska o tej samej nazwie. Szlak 2,3. Chroni odnawiający się, naturalny starodrzew sosnowy z bogatym runem. Dominuje bór świeży; sosna osiąga 25 m wysokości przy wieku 180 lat. Domieszkę stanowi dąb i brzoza, na podrost składają się: sosny, dęby, brzozy, kruszyny, jałowce. W runie pojawia się widłak, sasanka, orlica pospolita, konwalia majowa, borówka brusznica i czernica a poza tym: mchy, wrzos, kostrzewa owcza, kokorycz wonna, gorysz, malina, narecznica samcza, kosmatka, mietlica, poziomka, posiewnik, weżymord niski, jastrzębiec, goździk kartuzek i piaskowy. Najciekawszymi przedstawicielami fauny są pójdźka, jaszczurka zwinka i padalec.

STAWINOGA. Rezerwat wodno-leśno-ornitologiczny, utworzony w 1981 roku na lewym brzegu Narwi, ok. 15 km na południe od Pułtuska. Szlak 7. Powierzchnia rezerwatu wynosi 146,5 ha; na lasy przypada 38 ha, na zarastające trzcinami stawy i wody 74 ha. Chronione są kolonie lęgowe ptactwa wodno-błotnego oraz miejsca odpoczynku i żerowania licznych gatunków przelotnych, szczególnie tych spłoszonych nadmiernym ruchem turystyczno-rekreacyjnym na Zalewie Zegrzyńskim. Panuje duże zróżnicowanie  środowisk roślinnych: występują łęgi olszowo lub wiązowo jesionowe, ols porzeczkowy, bór mieszany z sosną do 65 lat, a w oddz. 262 do 110. W rezerwacie stwierdzono stanowiska rzadkich roślin: storczyków, listery jajowatej, pierwiosnki lekarskiej, nerecznicy grzebieniastej, groszku błotnego, gruszyczki okrągłolistnej i czernca gronkowego. Gnieździ się tu łabędź niemy, kaczki (krzyżówka, cyranka), łyska, kurka wodna, derkacz, mewa, czajka, rybitwa, perkoz, szlamnik rycyk, brodziec, bekaz kszyk, trzciniak, łozówka, podróżniczek, remiz. Przelotne zjawiają się: różeniec, świstunka, płaskonos, czernica, gągoł, batalinon, rybołów, błotniak stawowy, żuraw, bocian czarny, bielik.

   2 km na południe leży Rezerwat ornitologiczny DZIERŻEŃINSKA KĘPA., obejmujący wyspę o pow. 1,2 ha, położoną w nurcie Narwi. Lęgi wyprowadza tu rybitwa zwyczajna, mewa śmieszka, kaczki, brodziec krwawodzioby i piskliwy; goszczą dziesiątki gatunków innych ptaków, podobnie jak w sąsiednim rezerwacie Stawinoga. Podpływanie do wyspy i biwakowanie surowo wzbronione!

    Planuje się utworzenie rezerwatów m.in. w pobliżu Pułtuska-Popławów (szlak 2), Somianki, Knurowca (szlak 20), Nagoszewa (24).

czwartek, 25 października 2007
FLORA, LASY, HISTORIA LEŚNICTWA

   Puszcza Biała jest zbiorowiskiem bogatych gatunkowo subkontynetalnych borów sosnowych świeżych i mieszanych. Obecna szata roślinna kształtowała się w wyniku działalności i planowej gospodarki człowieka. Gdyby przywrócono obszar lasu sprzed 400 lat, w krajobrazie dominowałyby zbiorowiska liściaste i to w 80%. Teren zachował do początku XIX w. iście puszczański charakter: łąki i pastwiska ciągnęły się tylko przy rzekach a pola uprawne stanowiły niewielkie wyspy wśród borów. Trwala walka z puszczą o każdą pędź ziemi, a wojny i zarazy przynosiły ponowne zarastanie pól. W puszczy rosły licznie lipy, graby, modrzewie, buki. W latach 30-tych istniały jeszcze zwarte dąbrowy, olszyny i brzeziny. Nanosy piasków rzecznych i zalesianie wyrębów przyczyniło się do opanowania drzewostanów przez sosnę i świerk. Lasy były własnością książąt mazowieckich a następnie biskupią. Biskupi przez cały okres władania puszczą nie pozwalali naruszyć całości borów, tworząc na wschód od dzisiejszej linii kolejowej rezerwat leśny z nielicznymi smolarniami, potażarniami (potaż- surowiec do produkcji szkła i mydła) i popielarniami (produkcja węgla drzewnego). W poł. XVIII w. wraz z zapotrzebowaniem na drewno restrykcje osłabły, a po 1795 r. Prusacy zaprowadzili rabunkową eksploatację. Lustrator borów z 1773 r. nie był w stanie obliczyć, ile sosen spławiono do Gdańska. Niestety, szczególnie zaangażowani w wycince i obróbce byli miejscowi Kurpie, posiadający do tego celu wysokie pogłowie zwierząt pociągowych.

   Pod zaborami zabroniono Kurpiom polowań i noszenia broni. Po 1820 r. powstało 20 ekspansywnych żydowskich smolarni, nastawionych na szybki zysk drogą nielegalnych wycinek. W 1828 r. zezwolono na prywatyzację lasów, w 1832 nadano majoraty oficerom carskim, którzy nie stronili od siekier, niszcząc nawet młodniki bez racjonalnych planów ochrony. W 1837 zlikwidowano bartnictwo i rząd dał popis możliwości: zaborcy prowadzili na wielką skalę gospodarkę rabunkową – masowo wycinane starodrzewia spławiali prosto do Gdańska. Największe nasilenie strat odnotowano w latach 1850-1875, gdy właściciele folwarków gwałtowną eksploatacją borów chcieli ratować uwłaszczone gospodarstwa. Przy trzebieży i zwózce pracowały całe wsie. Drewno z puszczy znano za oceanem, rocznie samo nadl. Wyszków dawało 7000 okrąglaków. Wóycicki w 1865 r. pisał: ”Puszcza brańszczykowska została zniszczona na naszych oczach”. „Resztki lasów wszędzie wycinają, byle zdobyć trochę gotówki, a co będzie potem, nikt nie pyta”-skarżył się w 1889 r. dalekowzroczny czytelnik Gazety Świątecznej.

   Ogółem przełom wieków XIX i XX zapisał się najmniej chlubnie w historii leśnictwa i zaważył na długo na kondycji i wyglądzie lasów w całym kraju. Podstawowym dylematem od tamtych czasów było uzyskanie maksimum drewna z małej powierzchni lasu: nowe pokolenie drzew wycinano w młodym wieku, sadzono najszybciej rosnące i odporne drzewa (co utworzyło wielkopowierzchniowe monokultury sosnowe, narażone na wielohektarowe pożary), usuwano drzewa dziuplaste, powalone i chore (skutecznie tępiąc przy okazji populację ptaków owadożernych, co pozwoliło na swobodny wysyp szkodników). Osuszano torfowiska i meliorowano łąki, wprowadzając tam nieodpowiednie dla tych środowisk sosny i wypierając wiele gatunków zwierząt z ich siedlisk.

     Trzeba jednak przyznać, że mimo wszystko w połowie XIX wieku podjęto też próby renaturalizacji drzewostanów. Zakładano szkółki modrzewiowe, klonowe, jesionowe, zalesiano kąty rolne. Na pochwałę zasługuje założona przez profesora Wojciecha Jastrzębowskiego Szkoła Szczególna Leśnictwa i gospodarstwo doświadczalne w Feliksowie. W połowie XIX w. zaprowadzono także urządzenie lasu, funkcjonujące do dziś (linie, oddziały).

      Obecnie w drzewostanie dominuje więc sosna w postaci monokulturowych plantacji pokrywających m.in. wyręby z poprzednich wieków. Towarzyszą jej brzozy, dęby osiki i graby, malowniczym akcentem i urozmaiceniem są sztucznie wprowadzone świerki dorastające do pokaźnych rozmiarów w wilgotnych zagłębieniach, tworzące nastrój syberyjskiej tajgi. Przeważa siedlisko boru świeżego (69%) i mieszanego świeżego (10%), porastające liche piaski. W podszycie w zależności od nawilgocenia środowiska spotykamy jałowce, podrost dębowy, jarzębiny, kruszyny, czeremchy, trzmieliny; w runie mchy, widłaki (goździsty, jałowcowaty, spłaszczony, wroniec – chronione!), łany jagód, czyli borówki czernice i brusznice, konwalie majowe, kobierce wrzosów, paprocie i chrobotki (na piaskach). Najciekawsze, masowe stanowisko paproci- paprotki zwyczajnej- spotkamy pod Somianką. Chroniona mącznica lekarska rośnie w borach pod Somianką, koło Długosiodła i Białegobłota. Sasanka otwarta, wymieniona w "Czerwonej Księdze Roślin Zagrożonych", przetrwała w okolicach Długosiodła, Białegobłota i Poręby. Ginacy już goździk pyszny występuje na bagnie Pulwy, a kruszczyk błotny na łąkach w Wyszkowie - Zakręziu. Z gatunków całkowicie chronionych wyróżniają się też właściwe dla strefy borealnej  storczyk - tajęża jednostronna oraz biało kwitnący zimoziół północny (kraniec zasięgu) w borach okolic Ochudna. Widlicz (widłak) cyprysowaty, który rosnie pod Długosiodłem, występuje w Polsce zaledwie na 20 stanowiskach. Ewenementem w Polsce jest także owocujący bluszcz (patrz szlak 20). Żyzne wydmy opanowały ciepłolubne murawy z cenną lilią złotogłów. W letni dzień emanuje z borów upajający zapach żywicy, zimą cieszy oczy trwała zieleń.

   Z borami nierzadko bezpośrednio sąsiadują (tworząc interesujący kontrast) lasy bagienne: olsy, łęgi olszowo-jesionowe oraz grądy (żyzne, wielogatunkowe lasy mieszane) – z czeremchą, kruszyną, leszczyną, w kwietniu w runie z dywanem zawilców, kokoryczką, fioletową przylaszczką, fiołkami i dąbrówką rozłogową. Wiosna zakwitają w olsach kaczeńce, kosaćce i czerwone krwawnice pospolite.

    Szczególnym urokiem odznaczają się łąki, szczególnie nadrzeczne, wiosną upstrzone kobiercem kwiatów (mniszki, jaskry, firletki, kaczeńce), z przestojami sędziwych topoli, z morzem falujących traw. W starorzeczach i zakolach Narwi i Bugu królują rośliny wodno szuwarowe: pałka wodna, tatarak, kosaciec żółty. Znajdziemy tam rzadkie zbiorowiska słodkowodnych makrofitów, reprezentowane przez  rdestnicę ostrolistną, osokę aloesowatą, pływającą po wodzie, kożuchy rzęsy, grążel żółtą, grzybienie – popularne lilie wodne. Z rzadkich roślin pastwiskowo-łąkowych wyróżnia się turówka wonna i czosnek kątowy. Na piaskach dominują interesujące florystycznie murawy psamofilne, nad rzekami zalewane wodą i przysypywane piaskiem (lepnica tatarska, wiesiołek piaskowy, czerwonołodygowy) a obok nich lępieżnik kutnerowaty – przybysz z wybrzeża; macierzanka, zawciąg, kocanka, rozchodnik.

   Pewną monotonię Puszczy Białej urozmaicają grądy i dąbrowy świetliste. Najwięcej grądów rośnie w uroczysku Bartodzieje, dąbrów – w uroczysku Popławy. Piękna dąbrowa dojrzała do ochrony znajduje się przy szlaku 22 (opis).

 

 

ZA CO KOCHAMY LASY?

Nieznajomość lasu, nieodróżnianie buka od świerka czy jodły, nieświadomość ekologiczna społeczeństwa, brak zrozumienia dla praw i powiązań w przyrodzie – powodują jej niszczenie i lekceważenie potrzeby jej ochrony. Z niewiadomych przyczyn kompromituje dziś bardziej nieznajomość autora „Iliady” lub „Fausta”niż gatunków drzew czy roślin! Właściwie dopiero degradacja środowiska pcha ludzi do lasu, na wypoczynek, ale i wówczas las kojarzy im się tylko z rekreacją, pozyskiwaniem drewna i grzybów. Tymczasem las jest najcenniejszym skarbem ludzkości, żywym ekosystemem o skomplikowanych zależnościach: umożliwia egzystencję wszystkim środowiskom przyrodniczym, a także sąsiadującym im polom i osiedlom. To nie tylko miły dla oka składnik krajobrazu, dostarczający doznań estetycznych, miejsce ucieczki od cywilizacji i refleksji, gdzie zieleń nastraja optymistycznie psychikę człowieka. Las jest olbrzymim terenem badań dla naukowców. Las produkuje tlen. Trudno to ogarnąć rozumem ale dorodny buk potrafi w ciągu doby uwolnić 5 000 l, co zaspokaja potrzeby 50 osób. Las zatrzymuje pyły (do 50 ton rocznie na drzewo) i spaliny. Las utrzymuje równowagę wodną planety: reguluje wilgotność i opady. Lasy górskie zatrzymują powodzie (liściaste). Zwiększenie lesistości o 1% powoduje wzrost opadów o 1,6 mld m3. Pobierając wodę z gleby drzewa wyparowują ją przez liście, podtrzymując jej naturalny obieg. Lasy tłumią hałasy i wiatry; chronią glebę na, której rosną; przeciwdziałają jej wywiewaniu i wysuszaniu (erozji). Głębokie korzenie pobierają sole mineralne i udostępniają je innym roślinom przez opadłe liście i gałęzie tworzące dodatkowo próchnicę. Śródpolne zadrzewienia efektywnie podnoszą plony (a swego czasu wycinano drzewa na miedzach, bo... rzekomo przeszkadzały w manewrowaniu kombajnom).

    Pożary, podpalenia, wywożenie śmieci do lasu, zasypywanie zbiorników wodnych śmieciami, kradzieże drewna i piasku (niszczenie wydm), deptanie cennych roślin w rezerwatach podczas zachłannego poszukiwania grzybów, zrywanie konwalii albo innych rzadkich roślin „do wazonu, goście zbledną”, sfory „bezpańskich” psów goniące zwierzynę („budę ma, ale niech się sam nażre”), zakładanie przez kłusowników sideł i drutów, raniących i zabijających zwierzęta („po co wydawać na tanie mięso, zostanie na wino”), tępienie żab („bo to oślizgłe gadziny”) i drapieżnych ptaków („bo kury duszą i gołębie”), rajdy „na przełaj” quadami, nocne polowania prowadzone przez za dnia wzorowych mężów i pracowników przy użyciu najnowszego sprzętu „dla adrenaliny”, palenie kradzionych i rozebranych na części samochodów wraz z lasem - to tylko niektóre z licznych współczesnych zbrodni dokonywanych na lasach, których możemy być naocznymi świadkami. Świadomość ekologiczna bywa w naszym narodzie czasami (i miejscami) zastraszająco niska, zaskakujące są tłumaczenia przy jej braku... Ręce opadają- nadzieja w młodym pokoleniu, choć państwo nie sili się na prowadzenie żadnych kampanii uświadamiających, robia to organizacje pozarządowe i tylko niektórzy nauczyciele. Jak można w ten sposób odpowiadać lasom za ich dobrodziejstwa? Zastanów się poważnie, gdy podnosisz rękę na krzew lub drzewo.

JAK LEŚNICY GOSPODARUJĄ W LESIE

   Leśnictwa prowadzą planową gospodarkę leśną, obejmującą użytkowanie drewna i zorganizowaną hodowlę lasu. Podstawą racjonalnej gospodarki jest plan urządzania lasu. Powstaje on w wyniku inwentaryzacji stanu lasu. Wyznacza strategię działania na 10 lat, decyduje o rozmiarach cięć (etatów rębnych), sposobach zakładania zrębów, odnawianiu drzewostanu, pielęgnacji upraw, czyszczeniu młodników i pielęgnacji drzewostanów dojrzałych (cięcia, trzebieże). Przy sporządzaniu tego planu dokonuje się inwentaryzacji siedlisk roślinnych i szacunku składu gatunkowego (taksacja). Typ siedlisk określa się na podstawie żyzności, wilgotności, składu drzewostanu oraz panujących roślin runa. Żyzność środowiska ocenia się na podstawie bonitacji drzewostanu (porównanie wysokości, grubości, wieku).

   Jak przystało na wzorowe gospodarstwo, las podzielony jest liniami (przecinkami) na regularne oddziały w kształcie przeważnie prostokąta. Na skrzyżowaniach przecinek stoją słupki z numeracją oddziału, tak pomocne turyście w orientacji (dłuższy bok oddziału wyznacza linia oddziałowa, krótszy- gospodarcza).

    Drzewa hoduje się do wieku dojrzałego, ścina się je i przystępuje do odnawiania drzewostanu. Charakter odnowienia musi łączyć się z siedliskiem i wymaganiami ekonomicznymi. Na zrębach zupełnych najpierw pojawia się nalot (ze spadających nasion), łączony potem ze sztucznym zalesianiem sadzonkami. Powodzenie odnowienia zależy od sposobu sadzenia – glebę należy gruntownie spulchnić, odchwaścić, usypać grządki. Regularna więźba (sadzenie drzew w szpalerach) ułatwia leśnikom kontrolę i pielęgnację, zwarcie powoduje „wyścig” ku górze, nie tworzą się sęki, gwarantuje szybki przyrost masy drzewnej. Drugą stroną medalu jest powstawanie sosnowych „monokultur”, podatnych na pożary, choroby i inwazje szkodnika sosny. Najcenniejszą cechą sadzonek jest krótki, ale rozgałęziony korzeń (z rozbudowanymi korzeniami bocznymi i chłonnymi). Do sadzonek potrzeba nasion z wysokowartościowych drzewostanów nasiennych (ich granice oznacza się w lesie żółtym paskiem na pniach). Dojrzałe szyszki (owoce liściastych) zrywają zawodowcy (alpiniści) wysoko w koronach, nawet na wysokości 40 m. Ideałem jest tu drzewo dojrzałe już w młodości, owocujące w krótkich odstępach lub co roku, dające urodzaj nasion o wysokiej i długiej zdolności kiełkowania. Należy doń świerk i sosna. Świerk pospolity dojrzewa po 60 latach, co 4-5 lat obficie owocuje, dając 10 mln nasion z 1 ha upraw, z których 70-80% na pewno kiełkuje. Nasiona trafiają do coraz nowocześniejszych wyłuszczarni i „szkółek” sterowanych komputerowo. Rzadko sieje się bezpośrednio pod drzewa lub na zrębie – tylko w przypadku wprowadzania drzew pionierskich, np. brzóz. Materiał siewny używa się w kontrolowanych warunkach szkółki leśnej. Leśnicy poprawiają warunki pod względem genetycznym: dobierają nienaganne siewki, stosują hormony wzrostu, stymulują rozwój korzeni. Doskonałe przygotowanie gleby umożliwia wegetatywne rozmnażanie gatunków, np. hoduje się je na torfie, w doniczkach torfowych. Szczepione drzewka kwitną wcześnie i owocują.

   Uszlachetnione rośliny trafiają z plantacji na zręby. Najbardziej krytyczne są pierwsze lata ich egzystencji w nowych warunkach – muszą przetrwać konkurencję innych drzew i ziół. Leśnicy czuwają nad stanem zdrowotnym hodowli: przed ogryzaniem kory (spałowaniem) przez płową zwierzynę ogradzają ją siatkami, smarują czubki pędów, stosują środki odstraszające (repelenty), w przypadku gradacji owadów-szkodników lub ataku chorób grzybiczych sięgają po opryski chemiczne.

    Uprawa podrasta i stopniowo zagęszcza się. W młodniku niezbędne staje się wykonanie cięć pielęgnacyjnych, czyli zapewnienie przestrzeni hodowanym roślinom. Dąży się do jak największego przyrostu na grubość i wysokość, uzyskiwanego przez selekcję negatywną (ścinanie drzew chorych, źle ukształtowanych) i pozytywną (wybór wartościowych). Tak wyrasta las. Niestety , najczęściej bez miejsca na podszyt, odnowienia naturalne, o jednakowym drzewostanie. I tu ingerują ludzie – prowadzi się trzebieże, pielęgnacje pni, usuwanie przyrostów, okrzesywanie szkodliwych gałęzi w częściach odziomkowych, powodujących sęki.

   Nadchodzi czas kontrowersyjnego wycinania drzew. W zależności od użytkowania i rębności wyróżnia się trzy formy lasu zagospodarowanego:

1.        Wysokopienny (nasienny) – tworzą go ponad stuletnie drzewostany; nowa generacja powstaje przez siewki i sadzonki.

2.        Niskopienny – stanowi zespół młodych drzew, wycinanych przeważnie w 20 roku życia, odnawiany przez rozmnażanie wegetatywne z pniaków, gałęzi, korzeni. Przykładem są wycinane na opał łęgi i olsy w dolinach rzek.

3.        Połączony – tworzony przez drzewa wysokopienne w dolnym piętrze i niepełne piętro górne z drzew wysokopiennych.

Las wysokopienny utrzymuje się przy pomocy trzech rębni:

-          zupełnej (najbardziej radykalna i budząca emocje) – wycina się wówczas wszystkie drzewa na określonej powierzchni (przeważnie 2,5 ha). Nowa generacja (gatunki światłożądne)wyrasta w pełnym świetle. Rębnia ta powstała w XVII w. w Niemczech, zastępując plądrowniczą eksploatację i przypadkowe odnowienia. Jest to najgorsze przestępstwo wobec przyrody, a także turystyki, gdyż wraz z drzewami znikają znaki, sprzyjając zabłądzeniu.

-          Częściowej – prześwietleniu ulega górne piętro ze starych drzew; bardziej znośna dla środowiska, choć „wyrok śmierci” rozkłada się starym drzewom na lata. Dopuszcza się odnowienia naturalne z opadających nasion.

-          Przerębowej (gniazdowej) – najbardziej „ekologicznej”. Poszczególne dojrzewające drzewa wycina się nierównomiernie, część pozostaje do obumarcia jako dostarczyciele próchnicy

    Przy rębni częściowej należy stopniowe wkraczanie do drzewostanów zgrać z obfitymi latami nasiennymi, aby uzyskać odnowienia. Zręby zupełne zamieniające się nocą w mrozowiska, powodujące wymywanie gleb, należałoby zamienić na cięcia gniazdowe, rozszerzane stopniowo w pożądanych kierunkach. Tylko w ten sposób nie następuje gwałtowne zachwianie tworzących się latami cennych powiązań przyrodniczych i nie ubożeje środowisko. Stare drzewa to malowniczy akcent i dowód odwieczności, fabryki świeżego powietrza. Odgórnie narzucony wiek rębny powoduje ich zbyt bezwzględne wycinanie. Czy w końcu dojdzie do tego że puszcza będzie konglomeratem monokulturowych młodników? Zbyt mało pozostawia się ”firanek” ze starych drzew lub krzewów na zrębach. Rezerwaty ani pomniki przyrody nie posiadają szerszej otuliny. Rozszerzanie areału lasów ochronnych i parków narodowych nie powinno powodować nadmiernej eksploatacji pozostałych lasów „produkcyjnych”  i obniżania ich wieku rębności. Należy dążyć do przebudowy monokulturowych drzewostanów w kierunku wykształcenia się lasu mieszanego z bogactwem gatunków, odpornego na pożary, wiatrołomy i inwazje szkodników. Leśnicy powinni brać pod uwagę przede wszystkim społeczną, niematerialną funkcję lasu, nie zaś myśleć wyłącznie „betonowo”, w kategorii zysków i niezmiennie sadzić jednogatunkowe plantacje.

 

FAUNA - PUSZCZAŃSKIE PTAKI,SSAKI,RYBY...

Konglomerat środowisk roślinnych i zróżnicowanie terenu wpływają na wzbogacenie występującego tu świata zwierzęcego. Jeszcze w początkach XVIII w. żył w okolicach Wyszkowa ostatni niedźwiedź zwany bartnikiem, jako że sprawnie wspinał się po drzewach i niszczył barcie a nawet porywał bydło. Jędrzej Święcicki w 17-w. opisie Mazowsza mówi o zamieszkujących Puszczę żubrach, tarpanach, rysiach i sokołach i że ”od ryb rwą się sieci”. Puszcza była popularnym terenem polowań królów i książąt, zatrzymujących się w specjalnych dworach myśliwskich w Kamieńczyku i Ostrowi. Konieczność ochrony niektórych gatunków dostrzegano już w 13 w., gdy pod Pułtuskiem na wysokości Kleszewa utworzono hodowlę bobrów (251 osobników). Aktualnie interesującą faunę reprezentuje ponad 30 gatunków ssaków, 207 gatunków ptaków lęgowych, 7 gatunków gadów, 12 gatunków ryb. 19 gatunków zwierząt uznano za ginące; dalsze za bardzo rzadkie, występujące tu na drugim miejscu w kraju pod względem liczebności. Zwarty obszar leśny, duże skupiska podmokłych olsów sprzyjają utrzymywaniu się większych ssaków kopytnych. Jelenie ciągle zwiększają liczebność. Ich rykowiska najlepiej podglądać w uroczysku Jegiel. Samice żyją z młodymi w chmarach, samce z reguły samotnie. Łoś przywędrował prawdopodobnie z Bagien Biebrzańskich. Latem przebywa na terenach podmokłych, zimą chroni się w podszytych starodrzewiach, łącząc się w stada. Jesienią zrzuca swe poroże-rosochy. Ruje-bukowiska odbywa we wrześniu. Daniel jest zdziczałym potomkiem osobników sprowadzanych z Azji w XVIII w. dla ozdoby magnackich zwierzyńców. Sarna preferuje skraje lasów i łąki. Zimą rudą sierść letnią zastępuje szara, przy czym na pośladkach wyrasta biała (tzw.lustro). Przy odrobinie szczęścia można znaleźć porzucone poroże łani (parostki). Dzik pełni rolę sanitariusza lasu- jako wszystkożerca usuwa padlinę, ryjąc przygotowuje glebę do wzrostu roślin. Łoś i sarna nie cieszą się zbytnią sympatią leśników, gdyż należąc do gatunków skrajnie wybiórczych pod względem pokarmu potrzebują pączków i młodych łodyg, a przez to niszczą uprawy leśne. Nie oznacza to, że należy te przemiłe zwierzęta tępić- leśnicy ogradzają uprawy, otaczają sadzonki siatkami, stosują repelenty. Samotny, cicho zachowujący się turysta, ma szansę spotkania któregoś z wymienionych zwierząt, co niewątpliwie podnosi atrakcyjność wędrówki. 

Sporadycznie obserwuje się wilki (Brok, Sadowne) i wydry (Pułtusk, Popowo); ta ostatnia zamieszkuje nory w skarpach rzecznych.Wydaje charakterystyczny gwizd, świetnie nurkuje, sporo czasu spędza na zabawie. Z niepokojem obserwuje się pojawienie w naszym kraju obcych, ekspansywnych ostatnio gatunków, który mogą zaburzyć relacje w przyrodzie- należą do nich szop pracz i norka amerykańska, skłonne do zdziesiątkowania populacji ptaków gnieżdżących się nad wodami. Z Mazur migruje coraz więcej bobrów, zaznaczających swą obecność zgryzanymi drzewami na brzegach rzek. Ślady bytności bobra wieńczą sukcesem akcje reintrodukcji jego populacji w całym kraju po wytępieniu w minionych wiekach dla uzdrawiającego tłuszczu i wydzieliny piżma. Bobry są monogamiczne i roślinożerne. Zamieszkują nory nadrzeczne lub budują żeremia-kopce, do których dostęp odcinają podniesieniem poziomu wód przez zbudowanie tamy z gałęzi uszczelnionej mułem. Wydra i bóbr znajdują się w POLSKIEJ CZERWONEJ KSIĘDZE ginących gatunków. Rzadsze są kuny (domowa-kamionka i leśna); nie brakuje zaś lisów, zajęcy, królików i aktywnych nocą borsuków, współlokatorów lisich nor, które to sąsiedztwo przypłacają często życiem z powodu barbarzyńskiego tępienia lisów przez gazowanie. Borsuk kopie całe kompleksy nor (co ciekawe latryny sytuuje oddzielnie). W okolicach Broku obserwowano rzadką smużkę, ssaka z rodziny skoczkowatych, przypominającego mysz z czarną pręgą na grzbiecie.

Do najciekawszych gadów tego terenu należy m.in. rzadka i płochliwa żmija zygzakowata. Występują odmiany od szarej do czarnej, z zygzakiem na grzbiecie. Chętnie wygrzewa się na polankach i przylesiach, poluje na gryzonie i płazy, które uśmierca jadem i połyka. Jej ukąszenie nie jest śmiertelne ale wymaga podania surowicy. Brazowy, siedemdziesięciocentymetrowy  gniewosz plamisty (miedzianka), wąż zagrożony wyginięciem, dusi ofiary splotami ciała. Jest niejadowity i lubi wrzosowiska. Zaskroniec rozpoznawalny jest po żółtych księżycach za uszami.To miłośnik żab, pływak; po schwytaniu wydziela cuchnącą ciecz z gruczołów odbytowych. Padalec należy do beznogich jaszczurek. Żeruje nocą, polując na ślimaki i dżdżownice. Jaszczurka zwinka jest ciepłolubna i składa jaja, czym rożni się od żyworodnej, która doskonale pływa. Warte uwagi jest występowanie ginącego  żółwia błotnego.

    Wody Bugu, mimo znacznego zanieczyszczenia obfitują w niemal wszystkie gatunki ryb słodkowodnych. Dogodne siedliska znalazły tu nawet sum, węgorz, brzana, szczupak i głowacz białopłetwy. W starorzeczach bytują ukleje, liny, okonie, szczupaki oraz małże, ślimaki, pijawki, raki.

     Imponująca jest mnogość ptactwa. Zauważalne jest przy tym – jak w całym kraju- przeobrażanie się składu gatunkowego ptasiej fauny. Niektóre gatunki znajdują się na skraju wyginięcia a kilka zniknęło z mapy lęgowej puszczy, aby przesunąć się w poszukiwaniu dogodniejszych, tu zniszczonych środowisk (np. głuszec, cietrzew, batalion). Na ich miejsce wkraczają goście z południa (związek z ociepleniem klimatu). Inne gatunki przenoszą się do miast i zimują w nich (więcej pokarmu, cieplej, mniejsze zagrożenie ze strony drapieżników, łatwiej o kryjówkę- mury są substytutem skał, parki- lasu). 

Na wodach Narwi, Stawinogi i stawów w Knurowcu, pojawia się niekwestionowana ich ozdoba – łabędź niemy lub mały. Trudno to sobie wyobrazić, ale łabędzie wytępiono niemal doszczętnie przed 1939 rokiem. Ewenementem jest znaczna liczba żurawi i czarnych bocianów, bytujących z reguły w niedostępnych ustroniach. Żuraw, największy ptak puszczy, przylatuje w marcu z zimowisk afrykańskich i przystępuje do iście królewskich tańców godowych. Wydaje wtedy głośne fanfary, słyszane z dużych odległości, zwiastuny wiosny. Bocian czarny (hajstra) choć pożywienie i obyczaje podobne ma do białego krewniaka, unika cywilizacji, gnieżdżąc się w ostępach, najczęściej na starych dębach. Czapla siwa poluje na podmokłych łąkach i brzegach stawów, czyha z wyciągniętą szyją, zdobycz zabija ostrym dziobem. Gniazduje w koloniach. Gniazdo osiąga 1m średnicy, a drzewa usychają od nadmiaru odchodów. Kolonia pustoszeje po wykluciu młodych, które z rodzicami przenoszą się nad wody. Myszołów poluje na terenach otwartych, zdobyczy wypatruje siedząc na wysokim drzewie. Nad lasem często można usłyszeć jego miauczące „hijach”. Ptak ten dla przyjemności wykorzystuje chętnie wznoszące prądy ciepłego powietrza (tzw. kominy). Sokół pustułka zasiedla gniazda wron i srok w śródpolnych zadrzewieniach. Potrafi zawisać w locie trzepoczącym, szukając zdobyczy w wysokiej trawie. Kruk, dwukrotnie większy od gawrona, powiększa ciągle populację. Jest koczownikiem, ptakiem inteligentnym i wiernym towarzyszce. W okresie godowym wykonuje nad gniazdem skomplikowane akrobacje. Żywi się nie tylko roślinami- jego łupem padają również młode króliki i pisklęta. W puszczy żyją ponadto jastrzębie, krogulce, kobuzy i trzmielojady. Z kuraków należy wymienić egzotyczne w naszym pejzażu bażanty (część nie przeżywa srogich zim, więc populację zasila się sztukami z hodowli), a także kuropatwy, przepiórki i jarząbki (lubiące lasy z borówkami).

 Przebogaty jest świat ptaków śpiewających. Bory suche i świeże zasiedlają paszkoty, sikorki czubatki, gile, pleszki, lelki i lerki (skowronki borowe) i zięby (wyróżnia się 40 rodzajów jej śpiewu). Bory świerkowe są biotopem najmniejszego z ptaków –mysikrólika; gila oraz krzyżodzioba świerkowego, który wyprowadza lęgi w środku zimy, gdy pojawiają się nasiona świerków. Charakterystycznie skrzyżowanym dziobem odgina on łuski szyszek, zaś językiem wydostaje nasiona. Grądy preferują muchołówki, kowaliki, leśne gołębie grzywacze, turkawki, sikory, pokrzywnice, pokrzewki, kukułki i dzięcioły (m.in. średni i zielony, smakosz mrówek, które łowi długim jezykiem, rozkopując mrowiska, wydający chichoczące „kilkilkil”). Dzięcioł czarny wykuwa zaś dziuple (rzecz w lasach dziś deficytowa), dając mieszkania innym gatunkom; w poszukiwaniu szkodników potrfi rozkuć cały próchniejący pień! Dzięcioły wiosną bębnią o rezonujący materiał, oznaczając swoje terytorium. W puszczy znajduje  schronienie barwna kraska, która w zachodniej Polsce już wyginęła. W olsach żyją słonki, strumieniówki, szkarłatno- białe dziwonie i pierwiosnki, zimą wydłubują tam olchowe szyszeczki żółte czyżyki; w brzezinach rudziki i świstunki.

    Wyspy i mielizny Narwi i Bugu upodobały sobie mewy. Koryto rzeki zdominowały rybitwy zwyczajne i białoczelne, szybko drepczące białoszare sieweczki i brodźce (III krajowa ostoja), zalatują tu rybołów i bielik – wspaniałe orły. Bielik, z reguły szary, rozpoznawany jest po białym klinowatym ogonie. Rozpiętość skrzydeł osiąga u niego 2,5m. Poluje nad wodami, czasami na nich siada, łapie słabo latające ptaki, ryby, zające. Chronią go wszystkie międzynarodowe konwencje przyrodnicze. Rybołów polując nurkuje w wodzie, zjada dziennie ok. 2,5 kg pokarmu rybnego. Jest narażony na wyginięcie z powodu kumulacji chemii w rybach. W starorzeczach gnieżdżą się kaczki (krzyżówka, czernica, cyranka), kurki wodne, bąki (schowane w trzcinach, wydają słyszalny ze znacznej odległości odgłos „dmuchania w szyję butelki”), trzciniaki; w wiklinach dudki, krętogłowy, remizy. Te ostatnie budują misterne gniazda w postaci gruszkowatego worka, zawieszonego na końcu gałązki. Na „sawannach nadbużańskich” pojawiają się dubelty (II ostoja po Biebrzy). Suche pastwiska murawowe w dolinach rzek zamieszkują czajki (zwiastuny wiosny, budują gniazdo na ziemi, w czasie niestabilnego lotu krzyczą „kiuwit”), wydłubujące z błota pokarm długim dziobem szlamniki rycyki, bekasy kszyki („beczenie” wywołane jest wibracjami sterówek ogona), sieweczki, skowronki polne i kulony (połowa krajowej populacji – po środkowej Wiśle). Urwiste brzegi to świat niebiesko- pomarańczowego zimorodka i jaskółki brzegówki. Na pływających liściach osoki aloesowatej zakłada gniazda rybitwa czarna.

    Warto pogłębiać swoją wiedzę przyrodniczą zabierając na wędrówkę poręczny przewodnik do rozpoznawania zwierząt i roślin a nawet lornetkę i atlas ptaków.     

Obserwacje ptaków warto zaczynać zimą. Jest to praktyczne, gdy zaczynamy zapoznawać się z najpospolitszymi gatunkami, a ich liczba nie jest jeszcze zbyt duża do zapamiętania. Warto udać się nad niezamarzające zbiorniki wodne. W lutym i marcu rozpoczynają się przeloty: ptaki wracają z zimowisk lub lecą dalej na północ- odwiedzamy wtedy stawy, rozlewiska rzek, łąki. Od początku marca następują stopniowe powroty wszystkich gatunków i przystępowanie do lęgów. Kulminacja lęgów i najintensywniejszego śpiewu przypada na maj (pamiętajmy o niepokojeniu). Po lipcu- sierpniu (okres pierzenia- ptaki są płochliwe), we wrześniu i październiku znowu panuje ruch w skrzydlatym świecie, związany z przygotowaniem do odlotów. Przylatują też goście z północy. Ptaki najaktywniejsze są od godziny przed wschodem słońca do dwóch godzin po nim oraz tuż przed zachodem, oczywiście w ciepłe i pogodne dni. Ptaki preferują zakrzewione skraje lasów, śródpolne zadrzewienia, lasy ze starym drzewostanem- czyli miejsca, gdzie znajdują dostateczne schronienie i obfitość pokarmu.